Anglia: kremacja na miejscu czy transport zwłok?

Ważnym pytaniem, jakie zadaje sobie wiele z rodzin stojących przed zadaniem sprowadzenia ciała osoby zmarłej z Anglii do Polski jest to, czy wynająć specjalistyczną firmę w celu przewiezienia ciała do kraju, czy spróbować skremować ciało na miejscu w angielskim krematorium, następnie przewieźć i pochować w kraju samą urnę z prochami. Nowa alternatywna dla transportu zwłok z Anglii wydaję się być szczególnie interesująca w momencie, w którym i tak planowano kremację ciała. Przewóz urny z prochami jest z oczywistych powodów tańszy niż transport samego ciała. Na rynku pojawiła się oferta firmy, która jest jednym z liderów w sprowadzaniu zarówno ciał zmarłych, jak i urn z prochami z Anglii do Polski.

Continue Reading „Anglia: kremacja na miejscu czy transport zwłok?”

Jak zorganizować transport zmarłych z zagranicy do Polski?

Powszechna globalizacja jest faktem i swoim zasięgiem obejmuje niemal wszystkich mieszkańców ziemi wraz z ich codziennymi problemami. Ze względu na łatwość przemieszczania się ludzi globalizacja weszła również w obszar śmierci, a dokładnie organizacji pochówków dla osób zmarłych za granicą. Rodzina, która rozpacza z powodu straty bliskiej osoby ma dodatkowy problem – jak i za ile sprowadzić ciało zmarłego do Polski?

Continue Reading „Jak zorganizować transport zmarłych z zagranicy do Polski?”

Śmierć poza granicami ojczyzny – co robić?

Szacuje się, iż prawie trzy miliony Polaków wyemigrowało w ciągu ostatniej dekady poza granice naszego kraju w poszukiwaniu lepiej płatnej pracy na teren krajów tak zwanej starej unii. Często zdarzają się tego rodzaju sytuacje, że wiele osób w momencie wyjazdu emigruje z zamiarem spędzenia zaledwie kilku lat i powrotu z pieniędzmi, które pozwolą na kupno mieszkania i nowy start na terenie naszego kraju. Życie weryfikuje jednak w dość diametralny sposób tego rodzaju plany u wielu z nich i pozostają oni poza granicą o wiele dłużej, niż to sobie z początku założyli.

Continue Reading „Śmierć poza granicami ojczyzny – co robić?”